W trakcie czułam naprzemienny ból w poszczególnych częściach ciała, domyślam się, że to moje komórki, które pamiętały więcej niż mogłabym się spodziewać. Jednak ten ból po chwili znikał.
Zupełnie jakby ktoś rozłożył moje ciało na części pierwsze ULECZYŁ i złożył na nowo. Reset - to idealne słowo.
Większy problem miałam z uspokojeniem myśli, może dlatego, że to był pierwszy raz i ciągle zachodziłam w głowę, co się dzieje z moim ciałem, wygląda na to, że potrzebuję kolejnej sesji :)
Po masażu czułam się jakbym miękko wylądowała w swoim ciele a potem odespałam zaległości z co najmniejmiesiąca!
W moim przypadku nastąpił też proces oczyszczania (kaszel i katar) przez ok 3 godziny po sesji ale pamiętałam o piciu wody. To najważniejsze rzeczy, bardziej osobiste zachowam dla siebie :)
Podsumowując: jedyne, co wzbudzało mój niepokój, to fakt, że seans niestety się skończy, ale na pewno jeszcze skorzystam.
Polecam wszystkim i każdemu z osobna.
Musicie spróbować , bo to co robi Bartek, to dar dla świata!